Juz mamy wszystko spakowane do autka więc jutro koło pierwszej wyruszamy do Polski .
A przed nami 18 nasto godzinna podróż promem przez głębiny naszego Bałtyku .
Mam nadzieje ze wiatru nie będzie bo nie chce juz przezywać tego samego co w grudniu,mieć strach przed oczami i modlić się .Wiadomo jak trwoga to do Boga .Kabinkę mamy superaśną w każdym razie więc myślę ze zleci jak z bicza trzasnął.
Ale , najbardziej się obawiam podróży przez Polandie ,prawie 700kilometrów ,pewno zejdzie nam jakieś 12 godzi. Jakoś zawsze mam obawy jak moje młodsze dziecko to zniesie ,jednak to kupa czasu w foteliku ,powiedzmy sobie szczerze w pozycji nie najwygodniejszej.
Będzie dobrze myślę sobie.Bo jak ma byc inaczej .Jeszcze raz was gorąco pozdrawiam .
Acha bo czekam na jakąś wiadomość z pantscrimem ale jeśli dzisiaj do godzi 22 nikt mi jej nie prześle to i tak z pośród osób zostawiających komentarz pod postem wylosuje nagrodę .A co ,taka jestem